sobota, 19 listopada 2022

Różne racje

   Wzajemne niezrozumienie [wśród chrześcijan] okazuje się wynikać z własnego, ludzkiego i wybiórczego rozumienia Bożego Słowa. Ludzką rzeczą jest rozumieć i obstawać przy własnym rozumieniu jako prawdzie. Błędem jest jednak nieuwzględnianie przy tym innych rozumowań i poglądów, często wykraczających poza własne, zawężone spojrzenie. Bóg oczekuje od swego Kościoła czegoś więcej – pragnie, aby był On jednem, tak jak Jezus jest jednem z Ojcem (por. J 17,20-21). Bóg pragnie, aby Jego ludzie byli czymś więcej niż ludźmi. Ku zbudowaniu takiej jedności konieczne jest przebaczenie – przebaczenie jeszcze nie czynów, ale przebaczenie już samych pojęć – przebaczenie w znaczeniu odpuszczenia sobie trzymania się własnych prawd i odpuszczenia innym obstawania przy własnych prawdach. Tylko gdy odejdziemy od własnych racji, będziemy mogli dostrzec i odkryć racje Boga – takie, jakie On sam chciał nam przedstawić na swój własny sposób. 
(...)
   Nie można zatrzymać się na samym dialogu. Chrystus nie powołał nas do rozmawiania, ale do wspólnego życia w Pokoju i Miłości. Dialog ma prowadzić do spotkania i nawiązania przyjaźni. To wymaga wyzbycia się uprzedzeń i lęków, a żeby się ich wyzbyć musimy sobie przebaczyć – poprosić Boga o przebaczenie i przebaczyć sobie nawzajem. 
 
Napisane w październiku 2017.