poniedziałek, 30 grudnia 2019

Wyrzut dla niepojednanych

Czy tak trudno to zrozumieć, że wszyscy zstępujemy z jednego Źródła i to znaczy z Boskiego? Nawet jeśli różnimy się wyglądem, rasą, tradycją, wierzeniami i kulturą. Jak to się stało, że tak łatwo zapomnieliśmy o Tym, który tchnął w nas to samo Tchnienie Życia, które tchnął we wszystkie istoty?

Z przemówienia Vassuli Rydén. Przekład z języka angielskiego: Jakub Szukalski.

Treść całego przemówienia tutaj.

sobota, 20 lipca 2019

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Pojmowanie zaświatowe

   Wszyscy mogą się różnić co do pojmowania piekła i życia pośmiertnego, ale w tym każdy człowiek jest laikiem – nieświadomym wymoczkiem. Nikt tego w istocie nie dotyka umysłem. Tylko Duchem Bożym można zgłębiać te tajemnice, a gdy się je poznaje, to tak dalece przekracza to ludzkie pojęcie, że nie daje się zamknąć w jakichś sprecyzowanych sformułowaniach i naukowych stwierdzeniach. Więc mądry człowiek nie zatrzymuje się na tym pojęciowaniu, ale patrzy raczej w bezkres nieba. I w tym można widzieć wspólnotę.

wtorek, 6 listopada 2018

Wielorakość jedności

Na jednej ziemi wyrastają różne trawy, rośliny, kwiaty, owoce.
Wszystkie w jednej ziemi, ukazują jedną płodność.

poniedziałek, 15 października 2018

Bez stronnictw

   Pomyleni ludzie tworzą stronnictwa w Kościele, ale prawdziwy Kościół nie zna stronnictw. Jest wewnętrznie zgodny – działa w jednym Duchu. To jedno jedyne stronnictwo Królestwa Niebiańskiego na ziemi. Jeśli już znajdziesz w nim jakieś stronnictwa, to są one obecne przez ludzkie grzechy – przez dzieła wilków w owczych skórach – dzieła tych nowych Judaszów. Nie mają one nic wspólnego z istotą i zadaniem Kościoła.

sobota, 12 maja 2018

Jednocząca kłótnia

   Drogą do jedności jest też kłótnia, zdrowa kłótnia, jak w kochającym się małżeństwie. Taka kłótnia nie czyni rozdzielenia, ale jeszcze bardziej spaja. Już w swym zamiarze zmierza do zgody. Słowa bywają ostre, obnażające, ale nigdy nie z nienawiści. Z miłości miłośnie się kłócić to jeszcze bardziej się kochać i jeszcze bardziej spajać. Ja mam swoją prawdę, Ty masz swoją – zróbmy tak, by jedna była naszą.
   Rozmowa zmierzająca do jedności nie może być głaskaniem po pupciach. Nie możemy mówić tylko o tym, co łączy – o tym, co wspólne – bo pośniemy z mdłości. W rozmowie mamy uwzględniać całą osobę z wszystkim, co ona niesie – z zaletami i wadami. Nie pomijamy niczego. Zmierzamy do prawdziwej miłości.