Słońce na wschodzie jest tym samym słońcem, co na zachodzie. Niebo i słońce jest jedno. Po cóż więc podziały?
piątek, 10 lutego 2012
poniedziałek, 6 lutego 2012
wtorek, 6 grudnia 2011
Bóg – Jedno
Ja
Jestem Ojcem i Matką waszą.
Słowa
Boga w objawieniu Anny, Pozwólcie ogarnąć się miłości 24.
Pojmij,
że Bóg i Ja jesteśmy Jednym, Ja jestem Ojcem i Synem. Czy teraz
rozumiesz? Ja jestem Jeden, jestem Wszystkim w Jednym, Ja jestem
Wszystkim w Jednym.
Słowo
Jezusa w objawieniu Vassuli Ryden, Prawdziwe życie w Bogu 8:
2.03.87.
By
dojść do smakowania wszystkiego,
nie
chciej smakować czegoś w niczym.
By
dojść do posiadania wszystkiego,
nie
chciej posiadać czegoś w niczym.
By
dojść do tego, byś był wszystkim,
nie
chciej być czymś w niczym.
By
dojść do poznania wszystkiego,
nie
chciej poznawać czegoś w niczym.
By
dojść do tego, w czym nie masz upodobania,
musisz
iść przez to, w czym nie masz upodobania.
By
dojść do tego, czego nie poznajesz,
musisz
iść przez to, czego nie poznajesz.
By
dojść do tego, czego nie posiadasz,
musisz
iść przez to, czego nie posiadasz.
By
dojść do tego, czym nie jesteś,
musisz
iść przez to, czym nie jesteś.
Gdy
zatrzymasz się nad czymś,
przestajesz
dążyć do wszystkiego.
Albowiem,
by dojść całkowicie do wszystkiego,
musisz
zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim.
A
gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego,
masz
to posiadać, nie pragnąc niczego.
Bo
jeśli chcesz mieć coś we wszystkim,
nie
posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu.
Jan
od Krzyża, Droga na Górę Karmel, księga pierwsza, rozdział
13.
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Samolubstwo wspólnot
Tak jak osoba może być
samolubna (egoistyczna),
tak też w samolubstwo mogą
popadać wspólnoty.
Kościół pokorny
Jan
Paweł II powiedział, że „żadna grupa społeczna, na przykład
partia, nie ma prawa uzurpować sobie roli jedynego przewodnika”
(SRS 15). Słowa te należy także odnieść do Kościoła
chrześcijańskiego, będącego pewnym ugrupowaniem społecznym.
Kościół choćby widział siebie jako najwspanialsze z ugrupowań i
był nim w istocie, nie ma prawa stawiać się na pierwszym miejscu.
Byłoby to pychą. Kościół ma być pokorny i rozsiewać wokół
siebie pokój.
O postawie wywyższania własnej grupy społecznej mówi dalej Jan Paweł II, że niesie ona z sobą, „podobnie jak w przypadku każdego totalizmu, niszczenie prawdziwej podmiotowości społeczeństwa oraz ludzi – obywateli” (tamże). Sam Jezus Chrystus choć był Bogiem, nie wywyższał siebie i nie uzurpował sobie roli jedynego przewodnika. Był najpokorniejszym z pokornych i oddawał swój los Bogu. „Nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2,6-7).
O postawie wywyższania własnej grupy społecznej mówi dalej Jan Paweł II, że niesie ona z sobą, „podobnie jak w przypadku każdego totalizmu, niszczenie prawdziwej podmiotowości społeczeństwa oraz ludzi – obywateli” (tamże). Sam Jezus Chrystus choć był Bogiem, nie wywyższał siebie i nie uzurpował sobie roli jedynego przewodnika. Był najpokorniejszym z pokornych i oddawał swój los Bogu. „Nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2,6-7).
Porównywanie Buddy z Jezusem
Dlaczego
nie można porównywać Buddy z Chrystusem? Czy sam Chrystus nie
porównywał siebie z nagim, głodnym, spragnionym, a nawet z
więźniem? To dlaczego nie porównywać Go z Buddą, który był
przecież Doskonałym Mędrcem? Nawet jeśli Budda nie jest równy
Jezusowi, to przecież nie uczył niczego sprzecznego z Jego nauką.
Tak samo jak On, prowadził ludzi do życia wiecznego i uczył ich
miłości do Boga i do bliźnich. To są takie oczywiste rzeczy,
które widać przez to, że człowiek żyje uczciwie i nie po
ziemsku, ale życiem Ducha – z miłosierdziem i mądrością. W
uczniach Buddy jest prawdziwa miłość, pokora i czystość. To nie
są rzeczy, które pochodzą od szatana. Poza tym, gdyby były
szatańskie, nie utrzymałyby się tak długo na ziemi. Również
buddyści mają swoich świętych, którzy potwierdzili naukę Buddy
przez cuda, ale nigdy nie było to robione dla pychy albo ludzkich
korzyści, ale dla poprowadzenia ludzi do życia wiecznego – dla
dania im wiary świętej i nadziei. Są tak podobni do uczniów
Jezusa, a sami uczniowie Jezusa ich nie poznają. Bardzo smutne.
Jezus przyszedł do swoich, a swoi go nie przyjęli. Tutaj swoi żyją
obok swoich, ale nie są widziani jako swoi. To jest prawdziwa klęska
wiary. Człowiek nie ma już oka duchowego i nie umie widzieć
miłości w innym człowieku, a ona jest przecież najprawdziwszym
znakiem naśladowcy Chrystusowego. Klęska! Ludzie przez swoje
formułki, regułki, zapuścili sobie zasłony na oczy i nie widzą
tego, co oczywiste.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
