Synteza
buddyzmu i chrześcijaństwa (i w ogóle wszystkich dobrych religii)
jest potrzebna. Nie dlatego, żeby utworzyć jakąś wielką
niezrozumiałą mieszaninę. Nie w tym rzecz. Synteza jest konieczna
w rozumieniu – w poznaniu. Jeśli chce się mieć prawdziwe
poznanie, trzeba się ustosunkować do wszystkiego i to
ustosunkowanie musi być prawdziwe, a nie obłudne. Jeśli widzę
dwie religie, które pokazują te same owoce, takie jak miłosierdzie
względem bliźnich, to myślę, że pochodzą one z tego samego
źródła. A ponieważ ich owoce są prawdziwe i przynoszą prawdziwy
pożytek, to myślę, że źródło również jest dobre i prawdziwe. Jeśli
taka jest prawda, to głupotą by było, aby wyznawcy dwóch religii wywodzących
się z jednego źródła sprzeczali się ze sobą co do szczegółów
zależnych od wyobrażeń i języka. Mądrością będzie, gdy wyznawcy dwóch dobrych religii poznawać się będą wzajemnie w tym, co mają
wspólnego, aby pogłębić więź ze sobą i dzięki temu
potęgować miłość na świecie. Ludzie dobrej woli powinni się
łączyć, a nie dzielić. Głupotą jest się dzielić z powodu
tego, że ja mówię po polsku, a ktoś inny po angielsku, kiedy
nasze myśli są te same i zmierzają do Dobra. Skoro tylko
jesteśmy jednomyślni i zmierzamy do Dobra, należy poznać w czym
tkwi ta nasza wspólność, abyśmy stali się doskonalsi we wspólnej
miłości. Jeśli będziemy patrzeli tylko na złudzenia słów,
dojdzie do niepotrzebnego podziału i nienawiści.
Słońce na wschodzie jest tym samym słońcem, co na zachodzie. Niebo i słońce jest jedno. Po cóż więc podziały?
środa, 30 listopada 2011
Dziedzictwa
wszystkie dziedzictwa kiedyś
zginą
wszystkie
dziedzictwa
to tylko marne ludzkie przywiązania
powtarzanie przyzwyczajeń
to tylko marne ludzkie przywiązania
powtarzanie przyzwyczajeń
są jednak i takie dziedzictwa
które ginąc na ziemi
odżywają w niebie
wtorek, 29 listopada 2011
Nie wszystko koniecznie złe
„Tak
jak czysty i pachnący kwiat lotosu wyrasta z bagiennego mułu, a nie
z czystej gleby wyżyn, tak z brudu ziemskich namiętności rodzi się
czyste Oświecenie Stanu Buddy. Nawet błędne poglądy heretyków i
złudzenia namiętności mogą być nasionami Stanu Buddy” (słowa
z wypowiedzi Buddy w książce Nauka Buddy,
Dharma 2.4.6).
Niczego
nie trzeba odrzucać jako złego. Potępianie czegoś wedle własnych
mniemań nie prowadzi do dobra, gdyż opiera się na zawężonym
osobistym spojrzeniu i odrzuca to coś, co mogłoby stać się
użyteczne i dobre, gdy popatrzy się szerzej. „Ci, którzy
podążają ścieżką Oświecenia (…) nie wychwalają dobra ani
nie potępiają zła, nie pogardzają dobrem ani nie pobłażają
złu” (Nauka Buddy,
Dharma 2.4.5).
Słońce
wschodzące nad klasztorem buddyjskim w Indiach,
to
samo które wschodzi nad kościołami chrześcijańskimi w Polsce
Antypatyczny Bóg
Bóg
od samego początku był Miłością i Miłosierdziem. „Antypatyczny”
wydawał się tylko dla tych, którzy nie żyli miłością. Z
miłości Bóg podał Izraelowi prawa, które prowadziły do miłości
i były miłością. Dawały one człowiekowi radość życia w
pokoju i ładzie. Nie były one przymusowymi nakazami, a raczej
dobrotliwymi wskazaniami, mówiącymi: „Czyń tak a tak, a będzie
ci się żyło dobrze”, „nie rób tego a tego, bo spotka cię
nieszczęście”. Bóg był przezorny w swojej miłości i wiedział,
co jest dla człowieka dobre, a co złe.
poniedziałek, 28 listopada 2011
Jezus w rzędzie z innymi
Według
niektórych, Jezusa Chrystusa nie można postawić w jednym rzędzie
z Buddą, Mahometem, Zoroastrem i innymi, bo dla nich Jezus Chrystus
to Bóg. Jednak zauważyć trzeba, że ten sam Chrystus był też
człowiekiem i jako taki – w wymiarze ludzkim – może być też
porównywany z innymi świętymi. Trzeba uwzględnić także
rzeczywistość innych ludzi, którzy nie znają jeszcze Jezusa
Chrystusa i nie uznają w Nim Boga. Tym, którzy nie rozpoznali
jeszcze Jezusa Chrystusa jako Boga, trzeba przedstawić Go jako
człowieka; a dla wyznawców innych wyznań trzeba postawić Go w
jednym rzędzie z Buddą, Mahometem, czy Zoroastrem. Nie można
lekceważyć wierzeń innych ludzi, nie znając ich dobrze.
Wiara i wierzenie
„Wiara
jest przyjęciem przez łaskę prawdy objawionej” (powiedziane w
deklaracji Dominus Iesus
nr 7). Wierzenie zaś nie jest odłączne od wiary. Wierzenie to sama
czynność wiary. Doświadczenia, przemyślenia, różne rodzaje
mądrości i pobożności wypływają z wiary i są skutkiem
przyjęcia przez łaskę prawdy objawionej, czyli prawdy, jaka
objawia się w jednym, prawdziwym Słowie. Wszystkie rodzaje mądrości
i pobożności są łaską. To dzięki nim przyjmuje się prawdę
objawioną. Bez tych różnych doświadczeń religijnych wiara nie
miałaby mocy. Wygasłaby bez łaski przejawiającej się w różnych
rodzajach mądrości i pobożności. Nie można więc lekceważyć
wszystkich różnorodnych religijnych doświadczeń, skoro pozwalają
one wierzyć – skoro dają sercu człowieka przyzwolenie dla Boga,
który się objawia. Jedyny przemawia w Trójcy
właśnie przez serca. Bóg daje się poznać człowiekowi w jego
ludzkim doświadczeniu. On chce być poznany – poznany w swej
niezmierzoności – niezmierzoności swej miłości.
niedziela, 27 listopada 2011
Zbawienie na rubieżach
Ci,
którzy ponoszą śmierć z powodu wiary, katechumeni i wszyscy
ludzie, którzy pod wpływem łaski, nie znając Kościoła, szczerze
szukają Boga i starają się pełnić Jego wolę, mogą być
zbawieni, chociaż nie przyjęli chrztu.
Katechizm
Kościoła Katolickiego, 1281.
Córko, kiedy zrozumiesz,
jak bardzo świat stał się wobec Mnie obojętny, wtedy pojmiesz
Moją gorycz. Mój Kielich Miłosierdzia jest pełny, a Mój Kielich
Sprawiedliwości również. Oni zasmucają Mnie, poją Mnie goryczą,
kiedy wywołują rewolucje i buntują się przeciw Mnie oraz przeciw
Mojemu Prawu. Ja jestem tym samym Bogiem Żywym, ale Mój lud nie zna
już strachu, przeciwstawia Mi się, prowokuje Mnie! Stwarzanie ich
było Moją radością. Dlaczego buntują się przeciw Mnie? Ku komu
mogą się zwrócić? Cierpię. Dokąd – według własnego
mniemania – się kierują? Moje Ciało jest zmęczone i zranione,
Moje Ciało potrzebuje odpoczynku i ulgi.
– To się odnosi do Kościoła, Panie?
– Tak. Moje Ciało to Kościół. Vassulo, pragnę umocnić Mój Kościół, pragnę zjednoczyć wszystkich Moich kapłanów, jak jedną armię, armię zbawienia. Moje owce są rozproszone, wszyscy kapłani powinni się zjednoczyć.
– Mój Boże, co do mnie, jestem ochrzczona jako prawosławna obrządku greckiego. Do kogo zwracasz się, Panie? Do katolików, protestantów, czy do innych religii lub sekt? Ośmielam się zapytać o to, bo one istnieją.
– O, Vassulo, Vassulo, Ja jestem tylko Jeden. Ja, Bóg, jestem tylko Jeden. Moje dzieci stworzyła Moja Ręka, dlaczego są rozproszone? Pragnę jedności. Chcę, by Moje dzieci się zjednoczyły. Ja jestem tylko jednym Bogiem i oni powinni zrozumieć, że Najświętsza Trójca jest cała Jednością! Duch Święty, Ojciec i Syn, Jezus Chrystus, wszyscy trzej są Jednym. Vassulo, przylgnij do Mnie, ucz się ode Mnie.
– Mój Boże, a Światło?
– Ja jestem Światłem, Ja jestem Jeden.
– To się odnosi do Kościoła, Panie?
– Tak. Moje Ciało to Kościół. Vassulo, pragnę umocnić Mój Kościół, pragnę zjednoczyć wszystkich Moich kapłanów, jak jedną armię, armię zbawienia. Moje owce są rozproszone, wszyscy kapłani powinni się zjednoczyć.
– Mój Boże, co do mnie, jestem ochrzczona jako prawosławna obrządku greckiego. Do kogo zwracasz się, Panie? Do katolików, protestantów, czy do innych religii lub sekt? Ośmielam się zapytać o to, bo one istnieją.
– O, Vassulo, Vassulo, Ja jestem tylko Jeden. Ja, Bóg, jestem tylko Jeden. Moje dzieci stworzyła Moja Ręka, dlaczego są rozproszone? Pragnę jedności. Chcę, by Moje dzieci się zjednoczyły. Ja jestem tylko jednym Bogiem i oni powinni zrozumieć, że Najświętsza Trójca jest cała Jednością! Duch Święty, Ojciec i Syn, Jezus Chrystus, wszyscy trzej są Jednym. Vassulo, przylgnij do Mnie, ucz się ode Mnie.
– Mój Boże, a Światło?
– Ja jestem Światłem, Ja jestem Jeden.
Słowa
Jezusa z objawienia Vassuli Ryden, Prawdziwe życie w Bogu 10:
4.04.87.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
